Category Archives: Bez kategorii

Minęło 100 lat…

13 maja 1917 roku troje dzieci pasło niewielkie stadko owiec w Cova da Iria, w parafii Fatima. Byli to: dziesięcioletnia Łucja od Jezusa oraz jej kuzyni: dziewięcioletni Franciszek i siedmioletnia Hiacynta Marto. Około południa, dzieci, jak to miały w zwyczaju, odmówiły różaniec i bawiły się budując niewielki murek z polnych kamieni (w miejscu, gdzie dziś znajduje się bazylika).
Nagle zobaczyły światło…

YouTube Preview Image

Dowiedz się więcej…



Otrzyjcie już łzy płaczący..,.

Niech Zmartwychwstały Chrystus błogosławi Wam, udzielając łask pokoju, radości i zdrowia, a światło Jego słowa prowadzi Was przez życie do wieczności.

Radosnych Świąt Wielkiej Nocy w gronie rodzinnym życzy ks. Leon Kraiński, ksiądz Hubert Seweryn oraz redakcja strony internetowej parafii.



Internetowe Rekolekcje Wielkopostne cz.10

Do tej pory prosiliśmy o wolność – od. Teraz będziemy prosić o wolność – do. Dziś posłuchamy o tym, jak prosić o wolność do służby oraz o tym, czym jest służba. Zapraszamy. Bądźcie z nami!

(wymaga aktualnej wtyczki Flash Player)

http://frydek.pl/newsy/wp-content/uploads/2017/04/profetoWP_10.mp4



wielkanocPusto… Czemu nie przyszedł, kto strudzon i pragnie?
Ułomków z pięciu chlebów już sprzątnięte kosze…
Tknięty bezwładem odszedł… wziął na bary nosze…
Czy dziś Pascha?… Oddalcie to płaczące jagnię…

Pożywajcie… To moja krew, a to moje ciało…
O, nie móc, znużonemu, umrzeć w ciszy!… Prochu
Bezsilny!… O, konanie wśród wrzasków motłochu!…
Kur zapiał… Jak głos rani… Gdzie Piotr?… Czasu mało…

Przebaczam winy łotrom i wszetecznej dziewce…
Patrz! Zbiry lśniące ostrza wtykają na drzewce…
Więc już?… Jam gotów… Wiedźcie mnie: Pobladłeś, Janie?

Matko… Otrzyj mi czoło… Ściszcie zgrai krzyki…
Uczniu mój… rozsypujesz w ucieczce srebrniki…
Trzeba… A moc wytrwania słabnie… Ojcze…, Panie…

Leopold Staff


Niech radość płynąca ze Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa

zagości w waszych sercach i towarzyszy Wam przez cały rok.



Św. Mikołaj z Miry

mikolajMikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze.  Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.  W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że św. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności.