Category Archives: Święta i Zwyczaje

Świętej Barbary – 2017.

Tam pod ziemią, w ciemnym chodniku
Wielu pracuje dzielnych górników. 
Ciężka to praca czarnego człowieka,
Dzwonią kilofy pot z czoła ścieka. 
Gdy nam słoneczko zagląda do domu, 
Górnik pracuje w kopalni zmęczony.
Za czarny węgiel i za sól białą
Chwała górnikom dzielnym, wytrwałym.

W dniu Waszego Święta – SZCZĘŚĆ BOŻE!



Czas Adwentu

Adwentem rozpoczyna Kościół Katolicki swój rok liturgiczny.

Każdorazowe uroczyste wejście cesarza do Rzymu a przede wszystkim do świątyni w uroczystości państwowe – jego oczekiwanie i powitanie – nazwano adventus, czyli nadejście. Jakże o wiele bardziej aktualnym jest oczekiwanie ludu Bożego na przyjście Syna Bożego, Zbawcy rodzaju ludzkiego!

Zanim Pan Bóg zesłał na ziemię Zbawiciela, przez wiele lat przygotowywał rodzaj ludzki na Jego przyjście. Ogólnikową zapowiedź daną w raju będzie przez proroków poszerzał i wyjaśniał aż do szczegółów tak dokładnych, jak odnośnie miejsca, czasu, narodu i wielu innych bardzo bliskich okoliczności przyjścia i działalności Zbawiciela.

Prorok Izajasz

Liturgia Adwentu wysuwa na czoło dwie postacie: Izajasza i Jana Chrzciciela. Pierwszy jest uosobieniem tęsknoty Starego Testamentu. Urodził się ok. roku 770 przed Chrystusem. Należał do elity narodu izraelskiego. Jerozolima była miejscem jego działania. Powołany uroczyście przez Jahwe na proroka przez 40 lat prawie będzie swój urząd wypełniał. Historia nadała mu słusznie przydomek „księcia proroków”, gdyż on najwięcej zostawił przepowiedni odnośnie Mesjasza. Te właśnie proroctwa liturgia Adwentu przypomina. Ostatnie lata życia proroka nie są nam bliżej znane. Według apokryfów żydowskich miał Izajasz ponieść śmierć męczeńską z rąk króla Manassesa, który panował po pobożnym Ezechiaszu w latach 693-639.
Postacią drugą, którą Kościół do liturgii adwentowej wprowadza, jest św. Jan Chrzciciel. Jak prorok Izajasz zdaje się otwierać Stary Testament, tak Jan zdaje się go zamykać. Stoi on na pograniczu. On nie tyle przepowiada, ile wskazuje palcem na Zbawiciela, który już przyszedł i niedługo rozpocznie swoją misję.  On to swoim życiem i słowem ma praktycznie wskazać wiernym, w jaki to sposób należy przygotować się na przyjście Pana: przez pokutę, zerwanie z grzechem, odrzucenie ciemności a wejście w pełnię blasku zbawczej łaski Chrystusa.

I jeszcze jedno, co charakteryzuje Adwent: motyw maryjny. Ona została wybraną spomiędzy wszystkich niewiast ziemi na matkę Zbawiciela i Odkupiciela. Maryja przeto była gwiazdą zaranną, zapowiadającą koniec nocy oczekiwania a bliskość wschodu Jego przyjścia.
Człowiek, który nie oczekuje, to znaczy, że się niczego nie spodziewa, do niczego nie dąży; to bardzo biedny człowiek, to kaleka duchowy, nędzarz ograbiony z wszelkich ideałów i nadziei. Adwent – to pamiątka oczekiwania Zbawiciela w wymiarze historii i dziejów ludzkości; Adwent to również oczekiwanie w corocznej pamiątce narodzin Bożej Dzieciny; Adwent – to oczekiwanie na ponowne przyjście Jezusa Chrystusa w majestacie sądu ostatecznego. Wreszcie Adwent – to oczekiwanie Boga w duszy każdego człowieka.

W dawnych czasach Adwent na wzór Wielkiego Postu trwał 40 dni a rozpoczynał się od święta św. Marcina (11 XI). Obowiązywał wówczas post, chociaż w formie nieco łagodniejszej niż w Wielkim Poście. Nadto obowiązywała abstynencja małżeńska, zakaz wojen, wesel i zabaw hucznych.  W Rzymie Adwent obejmował cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem. Ten zwyczaj utrwalił się dzięki prymatowi liturgii rzymskiej w całym świecie katolickim, łacińskim. Dawniej w czasie Adwentu w rodzinach katolickich – powszechnym zwyczajem było zawieszanie w domu w pierwszą niedzielę adwentu wieńca uplecionego z jedliny lub świerku, który wieszano pod lampą nad stołem. Do  wieńca przymocowane były 4 świeczki, najczęściej czerwone. Wieczorem, w pierwszą niedzielę adwentu zapalano jedną świeczkę i śpiewano pieśni adwentowe, po czym świeczkę gaszono. W następną niedzielę zapalano już dwie świeczki, i tak kolejno. Przed wigilią Bożego Narodzenia zapalano wszystkie cztery. W czasie wieczerzy świeczki te wypalały się do końca i wtedy dopiero zapalano świeczki na choince.



Święte Triduum Paschalne

Święte Triduum Paschalne Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się liturgią Eucharystyczną Wieczerzy Pańskiej wieczorem w Wielki Czwartek, a kończy nieszporami Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Oprócz Mszy św. Wieczerzy Pańskiej Święte Triduum obejmuje liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek oraz liturgię Wigilii Paschalnej, która rozpoczyna się w sobotę po zachodzie słońca. Centrum tych dni stanowi liturgia Wigilii Paschalnej, a nie, jak to się często przyjmuje, poranna Msza św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego.

Dowiedz się więcej…



Niedziela Palmowa

Niedziela Palmowa to dzień upamiętniający przybycie Jezusa do Jerozolimy. Jak podają wszyscy czterej ewangeliści było to przybycie uroczyste i triumfalne. Wjeżdżającego Chrystusa witały tłumy z okrzykiem „Hosanna Synowi Dawida”:

A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach! (Mt.21)

Po wjeździe do miasta Jezus przepędził kupczących ze świątyni (wg. Św.Mateusza) i uzdrowił chorych co wywołało gniew kapłanów. (Według Ewangelii Św. Marka przepędzenie kupców miało miesjce następnego dnia.)

Pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia to jednocześnie dzień radosnych procesji palmowych upamiętniający wjazd Jezusa do Jerozolimy ale również dzień rozpoczynający tydzień żałoby i zadumy nad śmiercią Chrystusa.
Liturgia składa się z kilku części. Porannej Mszy Świętej, podczas której święci się palmy (stąd nazwa święta). Po mszy następuje uroczysta procesja palmowa na wzór IV wiecznych procesji jerozolimskich. Niedzielny wieczór to już okres zadumy i wyciszenia, podczas której odbywają się czytania fragmentów Ewangelii związanych z ostatnimi dniami życia Jezusa Chrystusa.
O ile zwyczaj procesji palmowych pochodzi z początków IV wieku naszej ery, o tyle święcenie palm to tradycja młodsza – pierwsze wzmianki wskazują, że pochodzi z XIw. Poświęcone palmy powinny być przechowywane przez prawie cały rok, aż do spalenia w Środę Popielcową. Dawniej powszechny był zwyczaj połykania bazi z palmy, żeby gardło nie bolało i aby nie szkodziło zbyt obfite jedzenie wielkanocne. Jeszcze dziś zwyczaj ten jest powszechnie znany, choć rzadziej wykorzystywany. Innym zwyczajem było zatykanie w polu krzyżyków wykonanych z palm wielkanocnych. Czyniono to w Niedzielę Palmową lub w Wielkim Tygodniu lub w pierwsze święto wielkanocne, aby Bóg pobłogosławił urodzaj. Palmy zatyka się również w domu: za święte obrazy, za krzyż, nad drzwiami i w zabudowaniach gospodarskich: pod dachami obory, stodoły, aby chronić dobytek przed piorunami, a zwierzęta przed chorobami i żeby dobrze się chowały.
Z Palmową Niedzielą związane są także małopolskie tzw. „Pucheronki”. W tym dniu przebrani żacy kwestowali po domach, śpiewając i składając życzenia. Zwyczaj ten przetrwał do naszych czasów w niektórych podkrakowskich wsiach. W czasach Zygmunta III poprzebierane za postaci z Ewangelii trupy aktorskie odgrywały we wsiach i miastach sceny z życia Jezusa.



Środa popielcowa

popielecŚroda popielcowa – poprzedzana niegdyś hucznie wtorkiem zapustnym, czyli ostatnim dniem karnawału – to pierwszy dzień trwającego 40 dni Wielkiego Postu (stąd też stara polska nazwa Wstępnej Środy).
Post zgodnie ze swoją nazwą nawiązuje do czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni, gdzie pościł i był kuszony przez szatana. Jezus udał się na to odosobnienie i umartwianie zaraz po przyjęciu chrztu z rąk św. Jana i przed rozpoczęciem publicznej działalności. Wtedy też św. Jan nawoływał do pokuty oraz przygotowania na przyjście Zbawiciela, który będzie chrzcił „Duchem Świętym i ogniem”.
Post jest więc jednym z elementów pokuty. Już w starożytności na znak pokuty posypywano sobie głowy popiołem. Obrzęd ten u chrześcijan nadal stanowi początek wielkopostnego okresu.Kapłani posypują głowy popiołem mówiąc „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Przypominają, jak szybko mija życie.
Jeszcze na początku XX wieku w Popielec trwały zabawy. Karnawał kończył się pod koniec dnia dopiero wtedy, gdy głowy wiernych zostały posypane popiołem. Rytuał wprowadzono do liturgii Kościoła około IV wieku i aż do X wieku przeznaczony był dla osób publicznie odprawiających pokutę. Ten prosty obrzęd stanowi pozostałość po starożytnej liturgii nakładania pokuty na publicznych grzeszników.

Z czasem, dla podkreślenia solidarności Kościoła z uznanym za trędowatego grzesznikiem, rozciągnięto wspomniany zwyczaj na wszystkich uczestników liturgii. W XI w. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele.
Popiół jest symbolem umartwienia i nawrócenia się do Boga. Przygotowuje się go paląc gałązki palm wielkanocnych lub innych drzew, które zostały poświęcone w Niedzielę Palmową w poprzednim roku.
Dawniej, w niektórych regionach Polski, zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem, po to, aby można było uniknąć kontaktu z tłuszczem w potrawach postnych. Gospodynie „troszczyły się” o to, by domownicy odczuwali nieustannie głód. Tak było do czasu II wojny światowej.