Czarna Madonna z Montserrat

Sanktuaria Maryjne

cmSanktuarium na górze Montserrat zostało nazwane przez papieża Piusa XII „ogniskiem milionów serc”. Rzeczywiście tak jest. To narodowe sanktuarium Katalonii, położone wśród wapiennego masywu górskiego na wysokości blisko tysiąca metrów n.p.m., przyciąga kilka milionów pielgrzymów rocznie, a wielu rdzennych mieszkańców wędruje nawet pieszo na sam szczyt, podążając nie raz ścieżkami wijącymi się nad urwiskami. Masyw znajduje się w odległości 60 km na północny zachód od Barcelony. Jego najwyższy szczyt dedykowany św. Hieronimowi ma 1235 m n.p.m. Tuż przed szczytem, jakby zawieszony na półce skalnej, znajduje się klasztor benedyktynów z XI wieku, który przez całe stulecia odgrywał rolę słynnego na całą Europę ośrodka religijnego i kulturalnego. Widok klasztoru na górze pełnej mistyki zapiera każdemu dech w piersiach. Nic więc dziwnego, ze stał się on inspiracją do powstania legend.

Jedna z nich mówi, że w tym miejscu stała w czasach przedchrześcijańskich świątynia Wenus, którą zniszczył sam Michał Archanioł. Później powstała legenda o św. Graalu, czyli naczyniu z krwią Chrystusa, która została po Ostatniej Wieczerzy i męce na krzyżu. Właśnie tu, na górze Montserrat, urywa się szlak  „błędnych” rycerzy poszukujących tego naczynia. Jakiekolwiek nie byłyby legendy związane z tym świętym miejscem, jedno jest pewne: Montserrat jest górą, którą obrała sobie Matka Boża, aby wierni oddawali Jej cześć. Już w VIII wieku na Montserrat osiedlili się pierwsi pustelnicy, a w wieku IX stała tu już kaplica poświęcona Matce Bożej. W XI wieku obok eremu Najświętszej Maryi Panny zbudowano mały klasztor benedyktyński. W roku 1811 klasztor został ograbiony przez wojska Napoleona. Do ruiny klasztoru przyczynił się również pożar. W roku 1835 władze hiszpańskie wypędziły benedyktynów. Na szczęście powrócili oni po 5 latach, by nadać temu miejscu dawne znaczenie. Krwawa wojna domowa w Hiszpanii w latach 1936 – 1939 również nie oszczędziła klasztoru. Zginęło wtedy 22 zakonników. Współcześni benedyktyni, w myśl swojej reguły „ora et labora”, nieprzerwanie służą pielgrzymom. Klasztor na górze Montserrat może poszczycić się bogatą biblioteką. Tutaj mieści się również najstarsze na świecie konserwatorium muzyczne. Każdego dnia o godz. 13 Katalońskie Słowiki, pięćdziesięcioosobowego chłopięcego chóru, śpiewają ku czci Czarnej Madonny „Salve Regina”.

YouTube Preview Image

W barokowej bazylice, nad głównym ołtarzem, w niszy wyłożonej złotem i drogimi kamieniami, znajduje się największy skarb tego miejsca: polichromowana statua Matki Bożej o wysokości 95 centymetrów. Wyobraża ona siedzącą na tronie Matkę Bożą. Maryja opiera lewą rękę na ramieniu trzymanego na kolanach Dzieciątka Jezus. Oboje mają złociste szaty i korony na głowach. Cudowną figurę ukoronował papież Leon XIII w 1881 roku i uznał Matkę Bożą z góry Montserrat za Patronkę Katalonii. Twarze i dłonie Madonny i Dzieciątka sczerniały od lampek i świec zapalanych przed figurą przez pobożnych Katalończyków. Cudowna montserratstatua pochodzi z końca XII wieku. Pobożny lud nazywa Ją La Moreneta(Czarnulką). Madonna – jako Królowa – trzyma w ręku kulę ziemską na znak, że Swą miłością obejmuje cały świat. W dłoni Dzieciątka zaś widać sosnową szyszkę – symbol życia wiecznego. Mimo iż obecnie cudowna figura Morenety znajduje się za szkłem, wierni stoją czasem w długich kolejkach, aby choć przez chwilę dotknąć kuli ziemskiej, którą trzyma Piękna Pani. Przez wycięty otwór w szybie każdy może jej dotknąć. W ten sposób Madonna obdarza pątników łaskami. Dotknięcie figury oznacza dotknięcie dobrej Matki, pełnej miłości i wyrozumienia dla ułomnej ludzkiej natury. Czarna Madonna z góry Montserrat czczona jest nie tylko w Katalonii, ale i w całej Hiszpanii, a także w krajach Ameryki Południowej, którą zdobywali Hiszpanie. Jej wizerunek można spotkać również w wielu kościołach Europy. W wizerunku z góry Montserrat Chrystus zasiada na jedynym tronie godnym Jego majestatu: na kolanach dziewiczej Matki. Z tego powodu ten szczególny wizerunek nazywany jest „Stolicą Mądrości” lub „Tronem Mądrości”. Mądrym w rozumieniu starożytnych był ten, kto przyjął prawdziwą Mądrość i uczynił Ją treścią swojego życia. Maryja przyjęła Mądrość – Słowo Wcielone, była Jej posłuszna i dlatego zasłużyła na tytuł „Stolicy Mądrości”. Moreneta jest urzekająco piękna. Swego czasu całkowicie podbiła niespokojne serce rycerza, który przeszedł później do historii jako założyciel Towarzystwa Jezusowego.

Św. Ignacy Loyola

Św. Ignacy Loyola

Ignacy Loyola do trzydziestego roku życia gonił za marzeniami rycerza. Dnia 20 maja 1521 roku w Pampelunie został ciężko ranny w nogę. Długą rekonwalescencję wypełniała mu lektura dwóch książek: „Życie Jezusa” i „Żywoty Świętych”. Poruszony lekturą, doszedł do wniosku, że jego dotychczasowe życie było powierzchowne i postanowił je zmienić. Porzucił więc wszystko i wyruszył jako pielgrzym do Jerozolimy. Po drodze trafił na Montserrat i tam odbył generalną spowiedź z całego życia. Niektóre źródła podają nawet, że trwała ona trzy dni. Później samotnie czuwał całą noc przed cudownym wizerunkiem Czarnej Madonny, u stóp której złożył raz na zawsze swoją broń – miecz i sztylet. Z miłości do Niej, w wigilię Zwiastowania 1522 roku, wybrał się ukradkiem pod osłoną nocy na poszukiwanie żebraka, któremu oddał całe swoje kosztowne ubranie rycerza, a sam zaś przywdział odzienie pielgrzyma. Tej decyzji pozostał wierny do końca życia. Madonna z Montserrat zyskała w nim niestrudzonego obrońcę. Ten niezwykły czas wewnętrznej walki spędzonej na modlitwie stał się fundamentem słynnych „Ćwiczeń duchowych”, które legły u podstaw Towarzystwa Jezusowego.