Święty Józef – oblubieniec Najświętszej Maryi Panny

Odnośnie życia św. Józefa musimy polegać na tym, co przekazały o nim Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Józef pochodził z rodu króla Dawida. Mimo wysokiego pochodzenia Józef nie posiadał żadnego majątku. Na życie zarabiał stolarstwem i pracą jako cieśla. Zaręczony z Maryją, Józef stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był według ciała ojcem Chrystusa. Był nim jednak według prawa żydowskiego jako prawomocny małżonek Maryi. Chociaż więc Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to jednak wobec prawa żydowskiego i otoczenia Józef był uważany za ojca Pana Jezusa. Tak go też nazywają Ewangelie. Józef postanowił dyskretnie się usunąć z życia Maryi, by nie narazić jej na zhańbienie i obmowy. Wprowadzony jednak przez anioła w tajemnicę, wziął Maryję do siebie, do domu w Nazarecie (Mt 1-2; 13, 55; Łk 1-2).

zwiastowanie

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny

Podporządkowując się dekretowi o spisie ludności, udał się z Nią do Betlejem, gdzie urodził się Jezus. Po nadaniu Dziecku imienia i przedstawieniu Go w świątyni, w obliczu prześladowania ucieka z Matką i Dzieckiem do Egiptu. Po śmierci Heroda wraca do Nazaretu. Po raz ostatni Józef pojawia się na kartach Pisma Świętego podczas pielgrzymki z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy. Przy wystąpieniu Jezusa w roli Nauczyciela nie ma już żadnej wzmianki o św. Józefie. Wynika z tego, że prawdopodobnie już nie żył. Miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki sobie można na ziemi wyobrazić, gdyż byli przy św. Józefie w ostatnich chwilach jego życia: Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Może dlatego tradycja nazwała go patronem dobrej śmierci.

Milczenie Pisma Świętego i Tradycji o zakończeniu ziemskiej pielgrzymki Józefa jest znaczące. Testamentem tego jakże ubogiego ojca jest milczenie, zniknięcie w posłuszeństwie woli Ojca. Józef nie patrzy z upodobaniem na samego siebie chce jedynie pełnić wolę Ojca, będąc autorytetem dla Jezusa, dla Maryi. Znika, kiedy prosi go o to Bóg. Ponieważ zawsze był ubogim sługą, z radością usuwa się w cień, by pozostawić Maryję sam na sam z Jej Synem. Jego doczesne zadanie zostało spełnione, więc pozostaje mu już tylko zniknąć. Po śmierci jest jednak nadal obecny w Świętej Rodzinie – w sercu Maryi i w sercu Jezusa.

Należy podziwiać prostotę i ogołocenie końca życia Józefa. Wiemy, gdzie zostali pochowani patriarchowie; Pismo Święte wskazuje miejsce spoczynku Abrahama, Izaaka, Jakuba… Z pokolenia na pokolenie ich potomkowie przychodzą na miejsce ich pochówku, do Hebronu czy do Sychem. O Józefie natomiast nie dowiadujemy się niczego nie pozostał po nim żaden ślad na naszej ziemi.

Józef jest „synem Dawida”, tak jak Salomon. Jeden i drugi został obdarzony nieprzeciętną Bożą mądrością; jeden i drugi otrzymał upoważnienie do tego, by być strażnikiem Bożej Świątyni. Jednak w odróżnieniu od Salomona, który z powodu namiętności do kobiet „utracił władzę nad swoim ciałem” (zob. Syr 47, 19), tak dalece, że „wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida” (1 Krl 11, 4), Józef kocha tylko Maryję, całym sercem trwa przy Bogu i jest Mu posłuszny jeszcze doskonalej niż jego ojciec, Dawid. Salomona pochowano „w Mieście Dawida” (1 Krl 11, 43), a o miejscu pochówku Józefa niczego się nie dowiadujemy. Jego imię się zaciera, „kończy się w Bogu”[13], w Synu Bożym.

c59bwic499ta-rodzina

Ojcowie i pisarze Kościoła podkreślają, że do tak bliskiego życia z Jezusem i Maryją Opatrzność wybrała męża o niezwykłej cnocie. Dlatego Kościół słusznie stawia św. Józefa na czele wszystkich świętych i daje mu tak wyróżnione miejsce w hagiografii.