Święty Florian

 sw-floria2n„…Św.  Florjanie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie  chłonie..!”

Święty Florian urodził się w pobliżu Wiednia. W młodości poświęcił się zawodowi wojskowemu i doszedł do stopnia dowódcy oddziału. Będąc człowiekiem mężnym, ukochał zawód wojskowy całym sercem, ale więcej jeszcze ukochał Chrystusa, któremu na chrzcie św. ślubował wierność do zgonu.
Florian stał załogą ze swym oddziałem w mieście Laureaku w Austrii Górnej. Gdy cesarze Dioklecjan i Maksymian wydali okrutny rozkaz prześladowania chrześcijan, Florian był właśnie w podróży, mimo to wnet się dowiedział, że Akwilinus, namiestnik prowincji, w której jego oddział stał załogą, wszędzie śledzi chrześcijan i każe ich więzić, aby tym sposobem odwieść ich od wiary chrześcijańskiej, i że już czterdziestu wyznawców wydał na śmierć męczeńską. Zaledwie usłyszał tę smutną wieść, wybrał się natychmiast z powrotem do Laureaku w celu napomnienia i dodania otuchy bojaźliwszym chrześcijanom. Kiedy przechodził przez most wiodący do miasta, spotkał się z oddziałem żołnierzy i dowiedział się, iż wysłano ich, aby chwytali chrześcijan, gdziekolwiek ich znajdą. Pełen odwagi odezwał się do nich: „Czemuż szukacie daleko? Patrzcie, oto ja jestem chrześcijaninem! Idźcie i oświadczcie to namiestnikowi!”. Żołnierze pochwycili go bezzwłocznie i zawiedli przed Akwilina. Namiestnik bardzo się zasmucił, usłyszawszy, że Florian, dowódca oddziału, wysoko ceniony w całym wojsku, wyznaje religię chrześcijańską i stawia opór rozkazom cesarskim, zaczął go więc namawiać głosem pełnym przychylności, aby złożył bogom ofiary. Florian wysłuchał go cierpliwie, potem jednak stanowczo oświadczył, że bogom nigdy ofiary nie złoży i że gotów jest iść na wszelkie męki dla miłości

Bazylika pw. Św. Floriana w Krakowie gdzie przechowywane są relikwie świętego

Chrystusa. Rozgniewany namiestnik rozkazał siepaczom, aby Floriana gwałtem zmusili do ofiarowania bogom pogańskim. Tedy Florian wzniósł oczy ku Niebu i modlił się: „Panie i Boże mój, Tobie zaufałem, Ciebie wyznaję, za Ciebie walczyć będę i Tobie składam ofiarę z życia mojego. Osłoń mnie prawicą Twoją, albowiem Imię Twoje błogosławione jest tak w Niebie, jako i na ziemi. Dodaj mi siły, abym zniósł męki cierpliwie, utwierdź mnie przy tym łaską swoją, abym był godzien zostać policzonym w grono Świętych i wybranych Twoich”. Rozsrożony namiestnik rozkazał ubiczować Floriana, ale on wołał wśród katuszy „Nie obawiam się tych cierpień! Każ nawet ustawić stos drzewa i podpalić, a ja nań wstąpię dla miłości Chrystusa!”. Gdy bezbożny namiestnik poznał, że niczym Floriana w wierze dla Chrystusa zachwiać nie zdoła, wydał rozkaz, aby mu przywiązano kamień u szyi i zrzucono go z mostu w rzekę Anizę.Gdy stanęli na moście, Św. Florian ukląkł do modlitwy i tak się w niej zatopił, że zupełnie zapomniał o sobie. Żołnierze długo czekali cierpliwie, ale potem jakiś zuchwalec zaczął wyrzucać towarzyszom, że tyle czasu tracą nadaremno, a w końcu sam przypadł do Floriana i zepchnął go z mostu w rzekę. Kiedy prześladowanie chrześcijan nieco ustało, zbudowali pobożni wyznawcy Chrystusa kaplicę na grobie świętego Floriana, a za czasów św. Seweryna wielu zakonników osiadło przy tym grobie. Z tych początków powstał potem sławny klasztor benedyktynów pod opieką świętego Floriana, który kwitnie po dziś dzień i słynie z pobożności i głębokiej nauki zakonników. Święty Florian jest jednym z patronów Polski i patronem diecezji wiedeńskiej, (obecnie jest patronem archidiecezji katowickiej – Maj 2005r.) a w Kościele katolickim doznaje ogólnej czci jako patron w niebezpieczeństwie ognia, ponieważ kiedy po prawie tysiącu latach jego szczątki sprowadzono do Krakowa – okazało się, że podczas pożaru miasta (jak to w dawnych wiekach), właśnie kościół św. Floriana pozostał nietknięty. Dlatego u nas Florian został patronem straży pożarnej, ponadto chroni od klęsk powodzi, nieurodzaju, burzy i wojny.